Panele winylowe na ścianie - wyjątkowy sposób na zmianę wnętrza

Panele winylowe na ścianie jako nowoczesny sposób na dekorację wnętrza

W życiu każdego posiadacza domu czy mieszkania przychodzi taka chwila, kiedy trzeba zdecydować w jaki sposób udekorować ściany w wymarzonym pomieszczeniu.

Dzisiaj chcę Ci pokazać jak mnie udało się wykorzystać panele winylowe na ścianie i jakie są moje doświadczenia po 5 latach od czasu, kiedy zdecydowałam się na taki a nie inny wystrój mojej kuchni.

Zobaczmy więc jak wygląda sprawa paneli winylowych zwanych również LVT i ich układanie na ścianach.

Czym są płytki winylowe?

Płytki winylowe zwane również LVT (Luxury Vinyl Tiles) to nic innego jak płytki wykonane z PCV a więc polichlorku winylu. Takie płytki mają kilka fajnych cech a mianowicie:

  • są elastyczne i miękkie co sprawia, że można je samodzielnie ułożyć
  • występują w wykonaniu odpornym na wilgoć więc mogą być stosowane w kuchni czy łazience
  • są odporne na zabrudzenia tzn., że czarna porzeczka nie zostawi na nich plam
  • można wybierać spośród ogromnej ilości wzorów
  • są ciepłe w dotyku (słabo przewodzą ciepło
  • są ognioodporne
  • mają dosyć dobrą izolację akustyczną

No dobra ale czy takie płytki mają jakieś wady?

Oczywiście, że tak. Jedną z najważniejszych dla mnie jest to, co jest zaletą a mianowicie to, że bardzo słabo przewodzą ciepło. W praktyce takie panele winylowe nie nadają się do układania na podłodze z wodnym ogrzewaniem.

Muszą ci się przyznać, że właśnie dlatego ich nie wybrałam do domu.

Ale wróćmy do tematu układania paneli winylowych na ścianie.

Płytki winylowe na ścianę - czy warto?

Jeśli szukasz prostej i łatwej odpowiedzi to powiem wprost - WARTO!

I piszę to jako zwykły użytkownik takich paneli - jestem z nich po prostu zadowolona.

Chciałabym natomiast podzielić się z Tobą moimi doświadczeniami, które zdobyłam przez około 5 lat korzystania z kuchni z panelami winylowymi na ścianie.

Wierz mi wybór nie był łatwy, ponieważ zależało mi na tym żeby ochronić ścianę w kuchni przed zabrudzeniami no i oczywiście nie chciałam mieć takiej samej ściany jak każdy.

No więc tak się wszystko wydarzyło.

Kuchnia z panelami winylowymi na ścianie

Panele winylowe na ścianę w kuchni - mój pomysł na aranżację

Jak pisałam wcześniej zależało mi na osłonięciu ściany nad blatem za pomocą jakiegoś materiału.

Z jednej strony można wybrać zmywalną farbę, która jest odporna na szorowanie ale z mojego doświadczenia wiem, że taka farba nie zawsze jest wygodna do mycia.

Mam taką farbę w salonie i ma bardzo chropowatą fakturę. W praktyce ma najwyższy stopień odporności na szorowanie ale nie kiedy przetrę ją szmatką to zostają na niej takie "frendzle" (nie wiem jak to inaczej nazwać - chodzi mi o takie małe kawałki szmatki, która jakby się ścierała.). Nie wygląda to zbyt dobrze.

Alternatywą była szyba z jakimś wzorem lub fototapetą pod nią. W sumie całkiem fajny pomysł ale nie odpowiadała mi grubość takiej szyby.

Zależało mi na tym żeby szafki wiszące "nakładały" się na ścianę i jeśli zastosowałabym szklane panele do kuchni to albo musiałabym je wkuć w ścianę albo po prostu odstawałyby od ściany po położeniu.

I wtedy zobaczyłam w telewizji kolejny odcinek programu "Dorota Was urządzi" i to było to!

Strzał w dziesiątkę  - panele winylowe na ścianie w kuchni.

Szybciutko wybrałam odpowiedni kolor, a ponieważ zamówiłam blaty z jasnego drewna to postanowiłam zastosować płytki winylowe na ścianę w kuchni, które imitują beton. Kolor i faktura mi odpowiadała chociaż martwiła mnie trochę struktura, którą zobaczyłam dopiero w sklepie.

Martwiłam się trochę, że jeżeli umieszczę takie panele winylowe na ścianie kuchni tuż przy płycie indukcyjnej to za każdym razem kiedy zostaną ochlapane to nie będę w stanie zmyć z nich resztek jedzenia. Nie wiem jak u Ciebie ale, kiedy ja gotuję np. spaghetti to sos potrafi czasem chlapnąć :)

Dzisiaj, po 5 latach korzystania z kuchni z takimi płytkami winylowymi na ścianie muszę przyznać, że nie ma z tym żadnego problemu. Trzeba tylko co kilka dni przetrzeć je wilgotną szmatką i wszystko ładnie schodzi.

Muszę ci również przyznać, że w porównaniu z innymi materiałami takie płytki mają jeszcze jedną przewagę. Otóż czasami przygotowujemy dosyć sporo jedzenia. Przychodzą goście, są święta i po prostu trzeba się ogarnąć z jedzeniem. W takich sytuacjach nie raz zdarzyło mi się uderzyć uchwytem garnka lub patelnią w panele na ścianie. I właśnie tu pojawia się ich przewaga, ponieważ nic się z nimi nie dzieje. Panele winylowe na ścianie doskonale chronią ją przed uszkodzeniami mechanicznymi. Nie wiem jak wyglądałyby moje ściany gdybym zdecydowała się na inny materiał.

Wyobrażam sobie, że szkło można zarysować podobnie jak kafelki, szczególnie te wykonane na wysoki połysk.

Właśnie dlatego cieszę się, że wybrałam takie panele.

Panele winylowe na ścianie w salonie

Coraz więcej osób szuka jakiejś odmiany dla swojego domu czy mieszkania.

Widzimy to dosyć dobrze w naszym sklepie internetowym. Designerskie fotele do salonu czy ekskluzywne krzesła tapicerowane cieszą się ogromnym powodzeniem, ponieważ dużo ludzi już nie chce mieć takiego samego domu jak wszyscy.

Tak samo jest z wyborem tego co położyć na ściany w salonie. Dla niektórych fototapety będą doskonałym wyborem a dla innych będzie to farba czy panele winylowe. Panele mają niewątpliwą przewagę jeśli chodzi o trwałość chociaż nasze wodoodporne fototapety są równie ciekawym sposobem na dekorację salonu.

PROMOCJE

Nasze produkty w obniżonych cenach...

Jak ułożyć na ścianie panele winylowe?

Tutaj mogę śmiało odpowiedzieć, ponieważ zrobiliśmy to wspólnie z moim mężem w jedno popołudnie.

Na ścianach mamy tynk gipsowy nakładany maszynowo i jak przyjrzeliśmy się jego strukturze to miejscami był bardzo gładki.

Trzeba przyznać, że ekipę mieliśmy całkiem super.

Dlatego zaczęliśmy od lekkiego przetarcia miejsca ułożenia paneli za pomocą papieru ściernego. Chodziło tylko o to żeby powierzchnia była bardziej przyczepna.

Następnie zagruntowaliśmy ściany i odczekaliśmy 2 godziny aż grunt zwiąże.

Kolejnym krokiem było zaznaczenie poziomu za pomocą poziomicy. Zrobiliśmy to oczywiście wzdłuż dolnej krawędzi, którą zasłoniły szafki i blaty kuchni.

Kiedy mieliśmy już poziom to przyszedł czas na nałożenie kleju. Trochę na martwiło to, że klej jest do podłóg i mimo tego, że był dosyć gęsty to i tak panele mogły nam "spłynąć" ze ściany. Żeby tego uniknąć zastosowaliśmy niewielkie wkręty, które wkręciliśmy za do ściany, tuz pod panelem. Maiły za zadanie podtrzymanie panelu zanim wyschnął klej.

Od tego momentu szło juz całkiem szybko.

Ułożyliśmy panele jeden za drugim i nadszedł czas na pierwsze docięcie.

Instrukcja producenta mówiła żeby panele nacinać i łamać niczym kafelki i tak też zrobiliśmy. Poszło gładko ale przed nami wyrosła kolejna przeszkoda a mianowicie gniazdka.

Po chwili namysłu postanowiliśmy przykleić panele bez wycinania otworów i zrobić je dopiero kiedy panel wyschnie. Użyliśmy noża do tapet i poszło całkiem sprawnie. Najpierw nacięcie na krzyż i później wycięliśmy otwory na gniazdka.

Po ułożeniu panele winylowe na ścianie musieliśmy dobrze docisnąć żeby klej chwycił. Przecieraliśmy je szmatką, delikatnie dociskając. Po bokach zebraliśmy nadmiar kleju, który wypłynął i to właściwie był już koniec.

W ten oto sposób ułożyliśmy nasze upragnione panele winylowe na ścianie w kuchni.

Służą nam do teraz i jeśli masz jakieś wątpliwości to napisz w komentarzach.

Postaram się odpowiedzieć :)



NOWOŚCI

W naszym sklepie internetowym...

Płytki winylowe na ścianę do kuchni po ułożeniu

No właśnie obiecałam Ci jeszcze zdjęcia.

Na początek umieszczam kilka żeby pokazać Ci jaki efekt udał mi się uzyskać. Będę aktualizować ten wpis jak zrobię dodatkowe. Muszę też przeszukać moje archiwum zdjęć żeby pokazać wszystkim "przed i po" ale rozumiesz... remont robiłam 5 lat temu i od tego czasu sporo się zmieniło.

Panele winylowe samoprzylepne na ścianę jako sposób na oszczędność czasu

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć.

Jakiś czas temu znalazłam w sklepie samoprzylepne panele winylowe na ścianę.

Sama ich nie używałam ale wydaje się, że będą dużo łatwiejsze do układania na ścianie, ponieważ nie będzie trzeba stosować wkrętów do podtrzymania paneli.

Właściwie to do dzisiaj nie mam pewności czy te wkręty były niezbędne ale woleliśmy je wkręcić. Po prostu nie chcieliśmy sytuacji, że poszczególne panele są na różnej wysokości a wierz mi - byłoby to widać.

Wracają do samoprzylepnych paneli winylowych na ścianę to zdecydowanie jest to warte rozważenia ze względu na:

  • oszczędność czasu - panele już mają klej
  • rodzaj kleju jest odpowiednio dobrany do klejenia paneli na ścianie

To już koniec dzisiejszego wpisu więc życzę Ci miłego wybierania paneli i do następnego razu.

Pozdrawiam,

Marzena

Komentarze ()

Z naszymi produktami odmienisz swoje wnętrze!

Produkt dodany do listy życzeń
Produkt dodany do porównania

Nasza witryna używa plików cookies i podobnych technologii w celach: statystyk, reklamy i polepszania świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że akceptują Państwo warunki opisane w  Polityce Prywatności